nowe artykuły

Kocham kosmiczne sci-fi, ale mimo długości, a raczej "krótkości" książki, którą widzicie na poniższym zdjęciu, męczyłam się z nią niemiłosiernie. I może nie jest to największa tragedia literatury fantastycznonaukowej, lecz stanowi dowód na to, że w dzisiejszych czasach, każdy z nas może wydać owoc swojej pracy. 


Rok 2017 był dla mnie niezwykle przełomowy zarówno na blogu, jak i w życiu prywatnym. W jaki sposób zapamiętany zostanie przeze mnie? Przejdźmy po raz pierwszy od czasu założenia strony, krok po kroku poprzez 365 kart kończącego się roku!


Tramwaj jaki jest, każdy widzi. Ten, o którym mowa w dzisiejszym artykule nie zachwyca jednak wyglądem, a funkcjonowaniem. Bo to pierwszy miejski pojazd szynowy bez... szyn!

fot. Imaginechina
Zielone tramwaje królują w stolicy Wielkopolski, Poznaniu. Powyższy kadr nie jest jednak obrazem wyjętym z naszej ojczyzny, a odległego od nas państwa- Chin. Autonomous Rail Rapid Transit to technologia będąca obecnie testowana w mieście Zhuzhou. Futurystyczna idea narodziła się w umysłach przedsiębiorców pracujących dla CRRC. 

ART, takim bowiem skrótem można określić bohatera naszego artykułu, porusza się po takiej samej drodze, jak każdy samochód. I mimo, że posiada również gumowe koła, to autem nie jest! 

Jego ruch możliwy jest poprzez zamontowaną pod drogą sieć czujników. To właśnie te drobne, elektroniczne elementy sprawiają, że pojazd pędzi przez miasto jak na tradycyjnych szynach. I to... samodzielnie! ART może być prowadzony przez człowieka, lecz jego głównym zamysłem jest autonomiczna jazda. Mieszkańcy Państwa Środka stawiają na wysoki poziom bezpieczeństwa- tramwaj współpracować będzie z wieloma nowoczesnymi systemami, których zadaniem jest m.in. utrzymanie bezpiecznej odległości między pojazdem i innymi samochodami, bądź też analiza warunków na drodze, co pozwoli opracować nową trasę w przypadku korków.

Nie szukajcie tutaj również powszechnie znanych sieci trakcyjnych. Futurystyczny pojazd napędzany będzie dzięki bateriom, które pozwalają na oddalenie się o 40 km. Po przebyciu tego odcinka, baterie należy naładować ponownie. 

Porównanie danych technicznych ART do testowanego w Poznaniu tramwaju, Moderus Gamma


Podane wyżej informacje techniczne w każdej chwili mogą być ulepszane i zmieniane. Dla przykładu, liczby te podane są dla trójczłonowego pojazdu. Zakłada się jednak, iż na popularniejszych trasach, do tramwaju dołączać się będzie 2 kolejne wagony, dzięki czemu, ART będzie mógł zabrać na swój pokład aż pół tysiąca pasażerów! 

Niektórym czytelnikom może się jednak nasunąć w tym miejscu pytanie- czy tramwaj bez tradycyjnych szyn to nadal tramwaj? I czy jest w takim razie sens modernizacja powszechnie znanego pojazdu? Pozwolę sobie odpowiedzieć kolejnym pytaniem na wątpliwości niektórych z Was- czy kiedykolwiek mieliście problem z dojazdem choćby do pracy tylko przez to, że tramwaj przed Wami uległ awarii? Albo dlatego, że 2 pojazdy przed Wami zderzyły się? 

Ideą towarzyszącą powstaniu ART jest uniknięcie takich sytuacji. Tramwaj nie będzie musiał poruszać się po ściśle wyznaczonej trasie i w każdej chwili będzie mógł np. zmienić pas. Nie będzie także zależny od sieci trakcyjnej, a i z nią można mieć problemy. Ja niedawno spóźniłam się na uczelnię tylko dlatego, że sieć trakcyjna na mojej trasie zerwała się, a nie miałam możliwości podejścia pieszo na zajęcia. ART mimo to nadal będzie ekologiczny i nie zanieczyści otaczającej go przyrody jak np. samochody, czy autobusy.   

Nad koncepcją nowoczesnego ART pracuje się już od 4 lat, a jeśli wszystkie testy powiodą się, wkroczy on na rynek już w przyszłym roku! Miasto będzie zdobywać na pierwszej, niedługiej trasie o długości 6,5 km.



Co sądzicie o idei tramwaju poruszającego się na futurystycznych, wirtualnych szynach? Ja, prawdę powiedziawszy, zerkam z delikatną zazdrością na śmiałe poczynania Chin, które każdego dnia rewolucjonizują transport.









Z czego korzystałam, tworząc artykuł:
crrcgc.cc
New China TV
Spędzasz kolejny dzień pod przeładowanym pokładem, w którym powietrze da się kroić. Czujesz unoszący się zapach dymu tytoniowego, więc odwracasz się do grupki znajomych, by skupić myśli na czymś innym, niż proszące o pomstę do nieba warunki. "Dzisiaj wszystko się zmieni"- deklaruje z uśmiechem jeden z kompanów, co skwitowane zostaje gromkim śmiechem. Również kąciki Twoich ust unoszą się do góry.

Deszczowy, chłodny i sentymentalny listopad nie jest taki smutny w Poznaniu. Jego codzienność rozświetlono bowiem po raz drugi przez blask karoserii i jasne spojrzenia reflektorów, a nawet te najzimniejsze serca rozgrzały się na widok klasyków, które niegdyś władały ulicami.


Pani Dorota od niemalże 6 lat pracuje na pokładach różnych statków powietrznych jako stewardessa. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jakie "niespodzianki" zostawiają obsłudze pasażerowie? Szukacie potwierdzenia, że dla piękna trzeba cierpieć? A może chcecie poznać ten wspaniały zawód od podszewki? Zapraszam Was do zapoznania się z naszą rozmową!

Pani Dorota, źródło zdjęcia: www.facebook.com/zyciestewardessydoris

Nim przystąpisz do lektury tego artykułu, zamknij oczy i przywołaj hasło "latarnia morska". Jaki obraz podsuwa Ci wyobraźnia? Zapewne mocno osadzony na planie koła budynek, który rozświetla swoją obecnością najgłębsze mroki. Czy wiesz jednak, że latarnia może pływać?

źródło: © Ian Boyle, 19 listopad 2005; www.simplonpc.co.uk