NA ŚWIECIE SĄ TYLKO 3 STATKI TEGO RODZAJU. O CZYM MOWA?

By | 04:45:00 2 comments
Niektóre produkty goszczące w naszych szafkach, przebywają ciekawszą drogę, niż może nam się wydawać. Mimo upływu kilkudziesięciu lat, 3 statki, o których dzisiaj mowa, wciąż zaskakują- budową, funkcjonowaniem, pełnionymi zadaniami. O czym mowa?

źródło:shipspotting.com
Statki BIBO, znane inaczej jako  Bulk In, Bags Out, mimo swej enigmatycznie brzmiącej nazwy, służą tylko (lub aż) do przewozu... cukru. Cukru, a więc materiału sypkiego, dla którego wydzielono odrębną grupę morskich pojazdów- masowce. Towary sypkie, czyli m.in. ryż, nawozy sztuczne i żwir obok transportu kolejowego i samochodowego są niezwykle często transportowane statkami. Niesione falami jednostki pływające mogą jednak zagrażać ładunkowi na pokładzie- przez przechylenie, czy dostanie się wody na statek.

Ale można powiedzieć, że takie niebezpieczeństwa nie dotyczą przewożonych kryształków cukru. Statki BIBO bowiem stanowią swoistego rodzaju fabryki! Masowce te są wyposażone w urządzenia, które zajmują się workowaniem znajdujących się na pokładzie materiałów. Czyli prościej rzecz ujmując- cukier odprawiamy z portu początkowego luzem, a odbieramy w porcie docelowym już zapakowany w paczkach i paczuszkach.

Wnętrza i pokłady statków BIBO słyną z bardzo wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Przewożonemu cukrowi zapewnia się jak najmniej kontaktu z człowiekiem- tak by nie dopuścić do niechcianych reakcji, kradzieży i tym podobnych sytuacji. Każdy z pracowników musi mieć na sobie odzież ochronną stworzoną z włókien antyelektrostatycznych. Ale to nie oznacza, że tym samym zatrudnieni mogą wejść kiedy i gdzie chcą. Obszary przeładunkowe są bowiem przeznaczone wyłącznie dla pewnej grupy pracobiorców, którzy na dodatek nie mogą mieć przy sobie kamer, latarek, zapałek, czy też zapalniczek. 

Lecz zobaczenie takiego statku dopływającego do portu jest niczym wygrana w totolotka- jak już zostało wspomniane w tytule, istnieją obecnie tylko 3 jednostki tego typu:
  •  MV CHL Innovator  
źródło: shipspotting.com
  • MV CHL Progressor 
źródło: shipspotting.com
  • MV Pioneer (Najładniejszy według mnie z całej trójki :))
źródło: Flickr, AC-still

Skrót 'MV' przed każdą z nazw statków pochodzi od angielskich słów Motor Vessel, czyli statek motorowy (napędzany jest on silnikiem spalinowym). Cechy każdego z nich podaje tabela poniżej:


Wiemy już gdzie załadować cukier na statek BIBO, mamy wyobrażenie także o tym co się z nim dzieje, gdy zostawimy go na pokładzie. Czas więc na ostatni etap- wyładunek, którego przewoźnicy oferują w aż 4 wariantach!
  1. Zapewne nie zaskoczę Was informacją, jakoby worki z towarem lądowały ze statku najczęściej wprost do skrzyni ładunkowej pojazdów drogowych. Jest to na tyle elastyczna możliwość, że cukier z pokładu mogą odebrać niemalże wszystkie ciągniki siodłowe. 
  2. Nieco mniej popularną, lecz równie elastyczną opcją jest wyładunek na wagon kolejowy. Tutaj jednak zwraca się uwagę szczególnie na szerokość drzwi danego pojazdu szynowego, którą trzeba omówić wcześniej z operatorem statku. Przyjmuje się jednak, że ładowarki są w stanie pracować z każdym typowym rodzajem jednostki.
  3. Ciekawą wersją wyładunku jest też pozostawienie cukrowych worków bezpośrednio na teren nabrzeżnego magazynu. Operacja ta jednak wymaga wykorzystania dodatkowo napędzanych przenośników.
  4. Aby wyładować towary bezpośrednio na inne barki, należy użyć wyłącznie specjalnego taśmociągu.
Rozładunek w formacie BIBO słynie ze swojej błyskawicznej prędkości. Podczas gdy urządzenia do wyładunku na pokładzie zostają przygotowywane, puste worki przenoszone zostają do obszaru pakowania. W to miejsce również po chwili zaczyna przemieszczać się wprost z ładowni cukier. Materiał ten waży się, a następnie umieszcza w workach. Dalej, środki transportu wewnętrznego przenoszą cukier na umówione wcześniej pojazdy.


źródło: biboships.com
Jedną z najbardziej zaangażowanych osób w cały proces jest tzw. oficer ładunkowy. Można wręcz powiedzieć, że prowadzi on niemalże wszystkie operacje. Ma oko na przewożony towar, stabilność statku, czy jego zanurzenie. Nadzoruje większość danych, ma dostęp do monitoringu, klimatyzacji i alarmów. W razie niepożądanych wypadków, ma stały kontakt z innymi kluczowymi osobami biorącymi udział w procesie logistycznym- z wilkami morskimi i szczurami lądowymi.

Uważa się, że statki BIBO zrewolucjonizowały transport cukru: prócz zapewnienia sporego bezpieczeństwa, minimalizują jakiekolwiek straty, przyspieszają cały proces logistyczny i tną koszty. Warto również wspomnieć, że udało im się odciążyć porty i nabrzeża, do których się zbliżają, a asekuracja pracowników przy wyładunku redukuje możliwość kradzieży. Jak myślicie- czy pojawi się więcej takich statków na morzach świata?  

Z czego korzystałam, tworząc artykuł:
www.biboships.com
www.marinetraffic.com
"Środki transportu"- Radosław Kacperczyk
Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Teraz przynajmniej wiem jaki jest jeden ze sposobów do transportu cukru, swoją drogą nawet bym nie pomyślał, że jest on pakowany w trakcie podróży, po prostu genialne. Dzięki za kolejny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie! :D

      Usuń