TAG: ZACZYTAJMY SIĘ! #2

By | 10:30:00 2 comments
Na początku mojej blogerskiej działalności pod nazwą maszyny okiem dziewczyny, ktoś poprosił mnie abym wspomniała w jakiejś notce o... starych samochodach. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób jest to wspaniała sentymentalna podróż, a dla młodszego pokolenia okazja do pogłębienia wiedzy o tych maszynach. Myślę o serii na temat starszych aut, a tymczasem chciałabym zrobić do tego w pewnym rodzaju wstęp jako tag "zaczytajmy się".
Otóż mam do zaprezentowania dla Was pewną starą książkę, która byłaby genialną podstawą dla takiej serii.


"Wielką encyklopedię samochodów" dostałam od dziadka. Jest ona świetną pozycją dla miłośników motoryzacji. Jest wielka... i to dosłownie, gdyż liczy 320 stron. Format jest również zadziwiający. W Polsce została wydana w 1992 roku, więc jest starsza ode mnie, hehe. Autorami tej lektury są Harald H. Linz oraz Halwart Schrader. 

Niemiecka wersja
Autorzy tworzący tę książkę są wspaniali! Widać, że włożyli w nią serce i dużo pracy. Na okładce można już zobaczyć pierwszy (i moim zdaniem cudowny) okaz- mercedes nurburg. Jak na złość, obok spisu treści zapisane zostały wszystkie auta, które pojawiły się na pierwszych stronach, oprócz najważniejszego- okładkowego. Musiałam sama rozszyfrować co to za samochód, a następnie poszukałam jego zdjęcia:


Jest przepiękny i widać po wielu renowacjach, że jest również ulubieńcem innych miłośników aut. 
Oprócz tego na okładce widnieje hasło "100 lat historii, 2500 marek z 65 krajów", które samo zachęca do tego, aby otworzyć książkę. A oto spis treści:

Związek radziecki, Jugosławia i Czechosłowacja jako dowody długoletniego stażu lektury! :) Bądź co bądź, jak można zauważyć, rozdziały są bardzo ładnie ułożone. A na początku, aby wprowadzić czytelnika, został stworzony rozdział "sto lat samochodu"- czyli wszystko logicznie poukładane. (ups, troszkę podobnie do mojego starego wpisu 100 lat morskich katastrof, który swoją drogą muszę uzupełnić) 
Ja na początku, pewnie jak większość pasjonatów przewróciłam karty na swoje ulubione państwa. Później wróciłam na sam start i przeglądałam kolejne strony. A przejrzeć warto, ze względu na to, że książka jest bogato ilustrowana. 


W każdym państwie wymienione i scharakteryzowane są kolejne marki, które są mniej i bardziej popularne w dzisiejszych czasach. Założę się, że połowy umieszczonych informacji nie znał wcześniej nikt! :) Bardzo mi się spodobał fakt, że autorzy nie ograniczali się do samych najbogatszych państw, a opisali również inne- np. kraje Afrykańskie, Rumunię czy Belgię. Czasami ciężko znaleźć jakieś mądre, fascynujące informacje dotyczące nieco gorzej rozwiniętych państewek, a warto jednak poczytać- dla samych siebie i uznania znajomych. 


Szukałam czy gdzieś można zakupić tę lekturę online, niestety, nigdzie nie znalazłam takiej strony. :( 
Mam nadzieję jednak, że taki wstęp jest dobry, ponieważ chciałam Wam pokazać, że pisząc o starych autach opierać się będę na solidnej podstawie. :) Jednego z takich wpisów możecie spodziewać się niedługo. 
Tak swoją drogą nie mogę się doczekać końcówki czerwca. Jak na złość moje egzaminy zawodowe kończą się dopiero 22 czerwca, przez co praktycznie do końca będę musiała się uczyć. :( A ja mam tyle Wam do przekazania, organizuję kolejne spotkania, na których jednak będę już znana jako blogerka, więc szykują się nowe fotorelacje i wywiady! Dodatkowo mam milion pomysłów na minutę co do wpisów, dlatego wakacje- przybywajcie! Niestety przygotowanie jednej sensownej notatki to praca kilkugodzinna, co myślę może potwierdzić wielu szanujących się, pracowitych blogerów. 


I zdjęciem tego volkswagena chciałabym się z Wami pożegnać. Miłego nadchodzącego tygodnia moi drodzy i do usłyszenia w następnym wpisie! :)

http://ask.fm/WeronikaOlimpia
be_cuteee@wp.pl









Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. fajna książka, dziś pewnie nie do dostania, no chyba, że ktoś będzie miała szczęście i znajdzie w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam stare samochody, ten VW jest po prostu cudowny :)
    Sama czytam książki o samochodach,ale większość to te o Formule 1.
    Taka nietypowa pasja jak na dziewczynę:)

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń